sobota, 31 lipca 2010

Eleison Comments 159; 31 Lipiec 2010

Editor's Corner

Nic nowego do zakomunikowania w tym tygodniu. Cieszcie się kolumną Jego Ekscelencji.

Do następnego tygodnia pozostaję
Wasz w Chrystusie Królu

Nicholas Wansbutter
Redaktor, Dinoscopus

Apel Dinoscopusa (trwający)

Dinoscopus jest zawsze przesyłany nieodpłatnie, dzięki uprzejmości True Restauration Press, ale jeśli chcesz, złożyć datek, który będzie wspierać ten biuletyn i który umożliwi duchownym i seminarzystom otrzymać bezpłatne egzemplarze książek biskupa Williamsona, proszę wyślij dar każdego rozmiaru na jeden z dwóch sposobów:

Pocztą, wyślij na:

True Restauration Press
6707 W 91-ty Street
Overland Park KS 66212
USA

lub

za pomocą www.paypal.com, zakładając konto, i wysyłając fundusze na truerestoration@gmail.com.

5 dolarów pozwala przesłać jedną książkę do duchownego w Stanach Zjednoczonych. 10 USD pozwala wysłać jedną książkę do duchownego poza Stanami Zjednoczonymi.

Wasze hojne dotacje wysłały do dziś 40 książek.

Użyteczność dyskusji II


Niektórzy ludzie zastanawiali się, czy autor "Komentarzy Eleison" znalazł się pod jakiegoś rodzaju presją by przytoczyć trzy tygodnie temu (EC 156) argumenty biskupa de Galarrety na rzecz dyskusji doktrynalnych obecnie miejsce między Rzymem a Bractwem św Piusa X. Odpowiedź brzmi, że nie było żadnego rodzaju nacisku. Więc może Komentator Eleison staje się niespełna rozumu? Odpowiedź brzmi: nie więcej niż zwykle.

Powodem, dla którego czytelnicy zastanawiali się, jest oczywiście, że "Komentarze" więcej niż jeden raz twierdziły, że wciąż jest mała nadzieja na jakąkolwiek porozumienie wynikające z rozmów, na gruncie, że nie można zmieszać oliwy i wody. Jeśli potrząsasz wściekle butelką zawierającą zarówno obie, oliwa i woda będą się mieszać tak długo, jak potrząsanie trwa, ale tak szybko jak tylko ustanie, oliwa i woda oddzielą się ponownie. To leży w ich naturze. Będąc lżejszą, oliwa na pewno będzie unosić się na powierzchni wody.

Podobnie jak w naturze prawdziwej boskiej doktryny Kościoła i neo-modernistycznej humanistycznej doktryny, jest móc być mieszanymi, ale nie zmieszanymi. "Litera" czy dokumenty Soboru Watykańskiego II uczyniły ich mieszanymi, ale nawet arcydzieło mieszania Watykańskiego II-go, np. "Dignitatis Humanae" o wolności religijnej, może dostać dwóch do zmieszania. Następstwo Watykańskiego II-go, zgodnie z jego "duchem", zademonstrowało to. Iż "duch Soboru" wciąż rozdziera Kościół. "Hermeneutyka ciągłości" Benedykta XVI to recepta na dalsze wściekle potrząsanie, albo powinniśmy powiedzieć stanowczo, ale religia Boga i religia człowieka nadal się nie zmiesza. Wciąż rozlatuje się na kawałki.

Dlaczego więc "Komentarze" cytują biskupa de Galarreta sprzyjającego rozmową? Z dwóch powodów. Po pierwsze, odnośnie główny efektu dyskusji, w żadnym z jego argumentów - przeczytajcie je uważnie - ani nie oczekiwał, ani miał nadziei, że oliwę i wodę można zmieszać. Przeciwnie, kiedy powiedział, że oczekuje na zakończenie rozmów wiosną przyszłego roku, na pewno dał do zrozumienia, że potrząsanie butelką nie powinno trwać wiecznie, zwłaszcza, że to mogłoby ułatwić w kimś złudzenie, że oliwa i woda, mogą zostać ostatecznie zmieszane. Po drugie, wszystkie jego argumenty wymieniają skutki uboczne dyskusji, poprzez kontakty, które one powodują między Rzymem i Bractwem działając jako anty zamrażacze [anti-freezers], zarówno w chłodnicy Rzymian chcących odrzucić z pogardą [freeze off] SSPX, i w chłodnicy SSPXowców chcących odrzucić z pogardą [freeze off] Rzym.

Komentator Eleison ma zaszczyt zgadzania się ze swoim kolegą, że kontakty Rzym-Bractwo są dobre dla Kościoła Powszechnego, tak długo, jak nie ma wątpliwości co do zawodzenia SSPX w jego Opatrznościowej misji pomocy w chronieniu przed dzisiejszym Rzymem Depozytu Wiary do czasu, gdy jutrzejszy Rzym powróci do swoich katolickich zmysłów. "Niebo i ziemia przeminą", mówi Nasz Pan, "ale słowa moje nie przeminą" (Łk.XXI, 33). Broń Boże, by SSPX kiedykolwiek dołączyło do tego Rzymu, który miesza oliwę Boga z wodą człowieka!

Matko Boża, zachowaj nas wiernymi naszej misji!

Kyrie eleison

niedziela, 25 lipca 2010

Eleison Comments 158; 24 Lipiec 2010

Editor's Corner

Nic nowego do zakomunikowania w tym tygodniu. Cieszcie się kolumną Jego Ekscelencji.

Do następnego tygodnia pozostaję
Wasz w Chrystusie Królu

Nicholas Wansbutter
Redaktor, Dinoscopus

Apel Dinoscopusa (trwający)

Dinoscopus jest zawsze przesyłany nieodpłatnie, dzięki uprzejmości True Restauration Press, ale jeśli chcesz, złożyć datek, który będzie wspierać ten biuletyn i który umożliwi duchownym i seminarzystom otrzymać bezpłatne egzemplarze książek biskupa Williamsona, proszę wyślij dar każdego rozmiaru na jeden z dwóch sposobów:

Pocztą, wyślij na:

True Restauration Press
6707 W 91-ty Street
Overland Park KS 66212
USA

lub

za pomocą www.paypal.com, zakładając konto, i wysyłając fundusze na truerestoration@gmail.com.

5 dolarów pozwala przesłać jedną książkę do duchownego w Stanach Zjednoczonych. 10 USD pozwala wysłać jedną książkę do duchownego poza Stanami Zjednoczonymi.

Wasze hojne dotacje wysłały do dziś 40 książek.


"Uniwersytecka" Pustynia



Kilka lat temu, gdy napisałem, że dziewczęta nie powinny iść na uniwersytet, a wielu czytelników było zaszokowanych. Ale kiedy słucham dziś młodego profesora, który niedawno spędził sześć lat nauczając Literatury Angielskiej w angielskim "uniwersytecie" (nie to samo, co prawdziwy uniwersytet!), wydaje się, że powinienem dodać, że chłopcy również nie powinni iść. Albo powinni co najmniej bardzo mocno pomyśleć przed wyjazdem, i ich rodzice powinni pomyśleć bardzo mocno, nim zapłacą kosztowne opłaty. Tu, uporządkowane, jest to, co Profesor zauważył, to, co widzi, jako tego przyczyny, i to, co widzi, jako lekarstwa.

Na "uniwersytecie", gdzie uczył, zauważył, brak pogoni za prawdą, ani edukacji w prawdzie. "Język jest grą niezależną od rzeczywistości, tworzącym swoje własne artefaktów. Studenci mają poczuć, że wszystko jest względne, nie istnieją żadne normy, wartości, ani moralne ramy ani moralne odniesienia. Nauki są zakażone ewolucjonizmem, które przeciwstawia "naukę" religii. "Ludzkość" jest degradowana przez Freudowską interpretację czyniącą wszystko skoncentrowanym na s-x. Profesorowie mówią studentom, by mieli s-x życie, ponieważ "to jest dla nich dobre". Te "uniwersytety" reklamują swoje życie nocne, i prawie chwalą grzech przeciwko naturze. Są całkowicie s-xualizowani.

"Jeśli chodzi o profesorów, wielu uznaje, że istnieje głęboki problem, ale nadal wielu kontynuuje grać w grę. Są one Marksizujące, jeśli nie Marksistowskie. Uczą, że wszelka władza jest dusząca, wszystkie tradycje ciemiężą. Ewolucja rządzi. Jeśli chodzi o studentów, wielu więcej z nich niż można by pomyśleć, tęskni za czymś, ale oni już nie oczekują od ich "uniwersytetu" prawdy. Jeśli chcą "Stopień naukowy", to tylko by dostać pracę, a jeśli poszukują dobrych "Stopieni naukowych", to tylko po to by dostać lepiej płatną pracę. Rzadko będą omawiać idee. "

Jakie są więc PRZYCZYNY, że uniwersytety zamienione zostały w taki czysto utylitarny procesor informacji by służyć ustalonemu systemowi? Profesor mówi: "Podstawową przyczyną jest utrata Boga, w wyniku kilku wieków wojny z Wcieleniem. Zatem edukacja nie oznacza dostarczenia prawdy i moralności, by żyć, ale raczej rozwój własnego potencjału by być innym i lepszym niż ktokolwiek inny. W pustkę pozostawioną przez Prawdę wchodzi pop kultura i Szkoła Frankfurcka, z ich wyzwoleniem od wszelkiego autorytetu. W pustkę pozostawioną przez Boga wchodzi państwo, które widzi "uniwersytety" jako źródło technokratów i inżynierów. Absoluty są poza zainteresowaniami, z wyjątkiem jednego: absolutnego sceptycyzmu".

Co do środków zaradczych Profesor mówi: "Te "uniwersytety" trudno wydostać z pułapki w którą wpadły. Nauczyć się czegoś naprawdę przydatnego chłopcu jest lepiej w domu, lub rozmawiając z kapłanami lub udając się na ustronie. Wierni katolicy muszą robić rzeczy dla siebie, i złączeni razem by odbudować własne instytucje, zaczynając może od szkół letnich. Przedmioty humanistyczne muszą być przywrócone, ponieważ dotyczą podstaw ludzkiego istnienia, co jest słuszne, dobre i prawdziwe. Naturalne nauki, właściwe i pochodne, muszą pozostać drugorzędnymi. Nie mogą mieć pierwszeństwa Nauk Humanistycznych. Niech rodzice wysyłają swoich chłopców do tych "uniwersytetów", aby dostali pracę, ale nie by dowiedzieli się czegoś naprawdę przydatnego. "

"Utrata Boga" - wszystko jest powiedziane.

Kyrie eleison.

wtorek, 20 lipca 2010

Eleison Comments 157; 17 Lipiec 2010

Editor's Corner

Przepraszam czytelników za spóźnienie (znowu) z tego tygodniowymi "Komentarzami Eleison". Jak poprzednio, było to spowodowane własnymi obowiązkami (i może jakimś brakiem staranności, pilności).

Do następnego tygodnia pozostaję
Wasz w Chrystusie Królu

Nicholas Wansbutter
Redaktor, Dinoscopus


Apel Dinoscopusa (trwający)

Dinoscopus jest zawsze przesyłany nieodpłatnie, dzięki uprzejmości True Restauration Press, ale jeśli chcesz, złożyć datek, który będzie wspierać ten biuletyn i który umożliwi duchownym i seminarzystom otrzymać bezpłatne egzemplarze książek biskupa Williamsona, proszę wyślij dar każdego rozmiaru na jeden z dwóch sposobów:

Pocztą, wyślij na:

True Restauration Press
6707 W 91-ty Street
Overland Park KS 66212
USA

lub

za pomocą www.paypal.com, zakładając konto, i wysyłając fundusze na truerestoration@gmail.com.

5 dolarów pozwala przesłać jedną książkę do duchownego w Stanach Zjednoczonych. 10 USD pozwala wysłać jedną książkę do duchownego poza Stanami Zjednoczonymi.

Wasze hojne dotacje wysłały do dziś 40 książek.

Nowoczesna Sztuka II


Poprzez swoją wielką brzydotę, nowoczesna sztuka wskazuje na istnienie i dobroć Boga. Po trzech miesiącach (por. KE 144), wróćmy do tego paradoksu, w nadziei, że jeśli jakaś dusza przyznaje, zdroworozsądkową różnicę między pięknem, a brzydotą w sztuce, może to być dalej pomocne by zobaczyć, że gdyby Bóg nie istniał, różnica ta również by nie istniała.

Słowo "sztuka" oznacza umiejętność lub produkty ludzkich umiejętności. Może ona obejmować obrazy, rysunki, rzeźby, mody w odzieży, muzykę, architekturę, i tak dalej. Wyrażenie "sztuka nowoczesna" zwykle odnosi się do malarstwa i rzeźby w szczególności, pochodzących od początku 1900 r. do dziś, poprzez przepływ artystów, którzy świadomie odrzucili, i odrzucają wszystkie standardy i miary piękności rozumiana tak jak przed 20 wiekiem. Różnica między sztuką przed-nowoczesną i nowoczesną jest tak prawdziwa i jasna, jak różnica tutaj w Londynie między klasycznym Tate Museum w Millbank, a Tate Modern, zupełnie nowym muzeum, które przypłynęło dziesięć lat temu płynął krótkim rejsem łodzią w dół rzeki od jej prekursorów na przeciwległym brzegu Tamizy. To tak, jakby sztuka współczesna nie mogła usiedzieć pod tym samym dachem jak sztuka przed-nowoczesna. Toczą wojnę jedna z drugą, tak jak stare kościelne budynki i Nowa Msza.

Teraz sztuka współczesna w tym sensie jest charakteryzowana przez jej brzydotę. Zdrowy rozsądek zgadza się tutaj z komunistycznym przywódcą Kruschevem, który wg relacji skomentował wystawę sztuki współczesnej w Rosji - "Osioł może lepiej ogonem". I co to jest brzydota? Dysharmonia. W godnej podziwu książce Arianny Huffington "Picasso, Twórca i Niszczyciel", ona demonstruje, jak za każdym razem Picasso zakochał się w innej z jego sześciu (głównych) kobiet, jego spokojniejsze obrazy odzwierciedlały coś z ich naturalnego piękna, ale jak tylko wypadł z miłości ponownie, jego wściekłość rozdarła to piękno na kawałki, w "dzieła" sztuki współczesnej. Wzór powtarza się w Picasso jak w zegarku!

W ten sposób piękno w sztuce pochodzi z harmonii w duszy, niech to będzie tylko ziemska harmonia, natomiast brzydota wypływy z dysharmonii w duszy, jak z nienawiści. Ale harmonia nie potrzebuje dysharmonii, wręcz przeciwnie, podczas dysharmonia, jak słowo sugeruje, zakłada kilka harmonii, z którymi w istocie, toczy wojnę. W ten sposób harmonii jest priorytetowa względem dysharmonii, i każda dysharmonia świadczy o pewnej harmonii. Ale dogłębniej harmonijne niż jakikolwiek obrazy pięknej kobiety mogą być obrazy Madonny, bo harmonia w duszy artysty malującego obraz Matki Bożej może iść znacznie wyżej i głębiej niż harmonia inspirowana przez jedynie ludzki model, chociaż piękny. Dlaczego? Ponieważ piękno Madonny wynika z jej bliskości do Boga, którego Boska harmonia - idealna prostota i jedność - nieskończenie przewyższa ludzką harmonię najpiękniejszych ze zwykłych stworzeń.

W związku z tym uboga sztuka nowoczesna wskazuje harmonię, której jej brak, a wszystkie harmonie wskazują Boga. Więc nie pozwólmy nikomu uciekać się do brzydoty nowoczesnej architektury by zadomowić tam Mszę Trydencką Ktoś mógłby zgadnąć, że on chciał, lub czekał, aby powrócić do dysharmonii Mszy Novus Ordo!

Kyrie eleison.

poniedziałek, 19 lipca 2010

Informacja

Tłumaczenie kazania jest umieszczane zaraz po otrzymaniu oryginału.

niedziela, 11 lipca 2010

Eleison Comments 156; 10 Lipiec 2010

Editor's Corner

Na rzecz tego tygodniowych nowych prenumeratorów, ponownie zamieszczam link (z oficjalnej strony internetowej Francuskiego Dystryktu Bractwa) do zdjęć ze święceń w Econe 29 czerwca, gdzie wszyscy czterej biskupi Bractwa wzięli udział:

http://www.laportelatine.org/communication/presse/2010/ordinat2010/procession/proc.php

Innym pozytywnym aspektem tego publicznego wystąpienia jest to, że o ile byłem w stanie powiedzieć, nie spowodowało to żadnych "fal" w mediach. Moje poszukiwania wciągu tygodnia nie przyniosły niczego, w każdym w żadnym wydarzeniu. Chociaż osobiście jestem zdania, że nawet "zła prasa" jest wciąż prasą, to na pewno dobre dla Bractwa jest jeśli Bp. Williamson może powrócić do swoich obowiązków, bez martwienia się o bycie napastowanym przez media.

Do następnego tygodnia pozostaję
Wasz w Chrystusie Królu

Nicholas Wansbutter
Redaktor, Dinoscopus


Apel Dinoscopusa (trwający)

Dinoscopus jest zawsze przesyłany nieodpłatnie, dzięki uprzejmości True Restauration Press, ale jeśli chcesz, złożyć datek, który będzie wspierać ten biuletyn i który umożliwi duchownym i seminarzystom otrzymać bezpłatne egzemplarze książek biskupa Williamsona, proszę wyślij dar każdego rozmiaru na jeden z dwóch sposobów:

Pocztą, wyślij na:

True Restauration Press
6707 W 91-ty Street
Overland Park KS 66212
USA

lub

za pomocą www.paypal.com, zakładając konto, i wysyłając fundusze na truerestoration@gmail.com.

5 dolarów pozwala przesłać jedną książkę do duchownego w Stanach Zjednoczonych. 10 USD pozwala wysłać jedną książkę do duchownego poza Stanami Zjednoczonymi.

Wasze hojne dotacje wysłały do dziś 40 książek.


Użyteczność dyskusji


Wiele katolickich dusz obecnie zaniepokojonych przez trwające dyskusjie odbywających się pomiędzy Rzymem a Bractwem św Piusa X, mogłaby być nieco ponownie zapewniona, gdyby mogli usłyszeć, jak ja dwa miesiące temu, Biskup de Galarreta podając swoje powody, dla których te dyskusje powinny postępować do ich ustalonego końca (ale nie dalej). Prezentują one niewielkie niebezpieczeństwo i kilka zalet, mówi.

Po wprowadzającym spotkaniu w ostatnim październiku, dyskusje były odpowiednio w styczniu, marcu i maju tego roku. Każde spotkanie miało przed, w trakcie i po. Wcześniej, zespół czterech przedstawicieli Bractwa przedstawił czterem Rzymskim teologom deklarację Katolickiej doktryny w bieżącej sprawie, wraz z problemami poruszonymi przez przeciwną doktrynę biorącą się z Soboru Watykańskiego II. Na spotkaniu, Rzymianie udzielili swoich odpowiedzi, i następująca ustna dyskusja jest rejestrowana. Następnie, Bractwo sporządziło pisemne podsumowanie zarejestrowanej dyskusji. Do tej pory tylko liturgia i wolność religijna zostały omówione, ale Biskup przewiduje wszystkie dalsze niezbędne rozmowach zostaną zakończone do wiosny przyszłego roku.

W ocenianiu tych dyskusji, rozróżnia on pomiędzy samym fakt ich miejsca, a ich zawartością. Co do ich treści, mówi, że zespół FSSPX jest rozczarowany ustnymi dyskusjami, ponieważ, jak powiedział mi inny członek zespołu: "Brakuje im teologicznej precyzji. Dwie linie myślenia, które nie mogą się spotkać, tworzą nie dialog, ale raczej dwa monologi. Jednak, Rzymianie są dla nas mili, więc spotkania nie są tak bardzo gorzkie. Mówimy, co myślimy. Nie mamy złudzeń". Ale Biskup mówi, że pisemne produkt dyskusji z przed i po spotkaniach będą stanowić cenną dokumentację rozgraniczenia Katolickiej prawdy od Soborowego błędu, i dla śledzenia najnowszej ewolucji tego błędu. "Od czasów Jana Pawła II stał się bardziej subtelny", mówi.

Co do samego faktu dyskusji, Biskup widzi kilka dodatkowych korzyści. Po pierwsze, jest to dobre dla Rzymian by poznali przedstawicieli Bractwa, i odwrotnie - taki kontakt może wyciąć dużo więcej ukochanych przez Diabła dymu i luster. Biskup nie widzie wielkiego niebezpieczeństwa w kontakcie, ponieważ ci właśnie Rzymianie nie są przewrotni, jak mówi, i to jest jasne, skąd przybywają i dokąd chcą iść. Po drugie, sam fakt, że Rzym na najwyższym poziomie poważnie dyskutuje doktrynę Bractwa daje Bractwu kredyt w oczach wielu główno nurtowych księży dobrej woli, w przeciwnym razie niedostępnych dla Tradycji. I po trzecie, niektóre z najlepszych mózgów Rzymu czasami są zatrzymywane w ich ścieżkach poprzez stare argumenty na nowo przedstawione przez Bractwo. Innymi słowy Katolicka prawdy może być tylko początkiem, ale to jest początek, do narzucenia się jeszcze raz.

Drodzy Czytelnicy, miejmy cierpliwość i bezgraniczne zaufanie do Opatrzności Bożej - w końcu to jego Kościół! I módlmy się do Matki Bożej o utrzymania w każdym z nas miłość do tej Prawdy, która jedyna może uratować nasze dusze, a bez której Katolicki Autorytet nigdy nie może zostać przywrócony.

Kyrie eleison.

sobota, 10 lipca 2010

Komentarze Eleison 138; 6 Marzec 2010

Choroba Parkinsona


Ludzie decydują się zauważyć, że taka sprawa została dostrzeżona, że ręka biskupa Williamsona drży, więc od lat krąży plotka, że cierpi on na chorobę Parkinsona. Niedawno plotka otrzymała inny sposób ubiegania się o swoje pieniądze. Badanie było wymagane, dwa tygodnie temu londyński neurolog należycie stwierdził, wśród innych objawów, że mięśnie obu rąk nie wykazują zauważalnej różnicy, i że drżenie występuje wtedy, gdy ramię jest aktywne, a nie, jak w chorobie Parkinsona, kiedy jest nieaktywne. Słusznie wykluczył Parkinsona i stwierdzili, że to są raczej objawy łagodnego drżenia samoistnego. (Innymi słowy, drżąca ręka dowodzi, że biskup ma Chorobę Drżenia. Ach, jak ponownie zapewniające są wszystkie sylaby medycznych diagnoz!)

Jednak niech nikt nie będzie rozczarowany tą wiadomością. Pozwólmy im wybrać z ich bogatej różnorodności sposobów, by nie musieć brać Biskupa poważnie. Niektóre z nich pochodzą obecnie od wrogów! -

Jest Różokrzyżowcem (członek szkodliwego tajnego stowarzyszenia, jak świadczy jego biskupi herb, które pokazuje Róże Anglii na Krzyżu).

On zawsze miał dziwne pomysły (tak jak, 9/11 było "wewnętrzną robotą").

On jest jak uran, trudny do posiadania, ale trudny również do porzucenia przy poboczu (ten ostatni jest miły!).

Wpadają mu do głowy pomysły, staje się oszalały na ich punkcie i wyolbrzymia (tak jak, wierzy w co mówi).

Jest Fabiańskim Socjalistą (szkodliwe ideologiczny lewicowiec z Anglii).

Jest artystą, a nie naukowcem (cóż, przynajmniej "nie uczony" jest prawdą).

Mówi, na poważne pytania o prawdę lub fałsz, publicznie, "nonsens".

Im mniej mówi, tym lepiej dla Bractwa św Piusa X (ojej, mówienie jest jego rzemiosłem!).

Jest idealistą (zwolennik Immanuela Kanta - dobrze, powalcie mnie piórem!).

On się starzeje i wkrótce będzie miał 70 (to jedno jest prawda! - Dokładnie w czasie dwóch dni).

Jest źle nawróconym anglikaninem (również prawda - on bardzo potrzebuje nawrócić się).

On jest żywym granatem, tylko czekającym by eksplodować, ale trudno jest go wyrzucić (oh, przyjdź teraz! - z tylko odrobiną dodatkowego wysiłku?).

Wszystko to stawia mnie w myśl epizodu z życia Fryderyka Wielkiego, 18to wiecznego króla Prus. Wysoko na drzewie miasta, które wizytował w jego królestwoie był jego portret - karykatura. Gdy zauważył ją, towarzyszący mu dworzanie byli przerażeni - w jaki sposób zareaguje Król? "Przynieście ją niżej, tak aby każdy mógł zobaczyć", powiedział Król.

Kyrie eleison.

Komentarze Eleison 135; 13 Luty 2010

Mane, Thecel...


Czy Biskup katolicki powinien zostawić z boku sprawy ekonomii, uzasadniając, że powinien trzymać się spraw religii? Wcale nie! Co za wąskie spojrzenie na religię trzeba posiąść, aby nie dostrzec, że ekonomia, albo sztuka zarządzania dobrami materialnymi niezbędnymi do życia, jest w pełni rządzona spojrzeniem kogoś na życie, a widok jaki ten ktoś ma na życie zależy od religii. W jaki sposób religia (lub jej brak) może być odpowiednio rozumiana, z wyjątkiem całkowitej wizji życia, przez którą człowiek wiąże się (lub odmawia bycia związanym) z Bogiem, który dał mu życie?

Jeśli mnóstwo ludzi dzisiaj uważa, że ekonomia nie ma nic wspólnego z Bogiem, to tylko dlatego, że wcześniej myśleli, że On jest albo nieistniejący albo nieznaczny. I przy założeniu, że istnieje życie po śmierci, myślą, że, albo Piekło nie istnieje ("Wszyscy pójdziemy do Nieba") albo nieistotne ("Przynajmniej wszyscy moi przyjaciele tam będą", żartują). Założenia, na których następuje przejście od ekonomii wczoraj, ekonomi zapobiegliwości, do tej dnia dzisiejszego, rozrzutnej ekonomii.

Wczoraj, nie wydawaj więcej niż zarabiasz. Oszczędź, i nie pożyczaj, by inwestować. Nie rozwiązuj długów poprzez więcej długów. Dziś, jest patriotyczne wydać. Każdy będzie prosperujący, jeśli wydasz niezależnie od tego, co zarabiasz. Nie oszczędzaj, ponieważ bezczynne pieniądze nie przynoszą korzyści nikomu. Na wszelkie sposoby, pożyczaj by dokonać dochodowych inwestycji. A jeśli twoje długi skwaśnieją, pożycz więcej by wydostać się z nich.

Ci jedz-pić-i-bądź-wesoły ekonomiści były zintelektualizowani w szczególności przez bardzo wpływowego brytyjskiego ekonomistę, John'a Maynard'a Keynes'a (1883-1946), który kiedyś powiedział słynne: "Na końcu wszyscy umrzemy". W 1970 roku prezydent Nixon (1913-1994) mówił: "Wszyscy teraz jesteśmy Keynesistami". I od 1970 roku Keynesowski przyrost jest ciągły, aż do orgii kredytów, pożyczek i wydatków roku 2000, uczyniona możliwą tylko przez ludzi, którzy porzucili stary zdrowy rozsądek by nie wydawać więcej niż można zarobić, i unikanie zadłużenia - "Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością.", mówi Słowo Boże (Rz XIII, 8), i "Pożyczający jest sługa tego kto mu pożycza" (Prz XXII, 7).

W tej chwili świat zniewala się ludziom-pieniądza, orgia załamuje się, a zawaleni się jest bez wątpienia skończone. Bezrobocie jest znacznie wyższe niż politycy mogą sobie pozwolić na przyznanie, ale nadal zbierają głosy, obiecując, pracę i wolne obiady dla ludzi. Politycy zachęcają do tych nierealnych oczekiwań, przez, które dojdą do władzy, ale których nie będą w stanie dostarczyć. Ludzie mają zamiar się zbuntować, buntują się, w gniewie. Politycy będą musieli rozpocząć wojny zagraniczne by odwrócić uwagę ludzi od domowych kłopotów... Wojna jest za rogiem, pociągnie za sobą, jeżeli Bóg pozwoli, lichwiarski Rząd Światowy. Wszystkim dlatego, że ludzie myśleli, że Bóg nie miał nic wspólnego z życiem, a życie nic wspólnego z Bogiem.

Ale zobaczcie Daniel V, 5-6 i 24-28! Pan Bóg ma naszą liczbę ("Mane"), byliśmy zważeni na Jego wadze i uznani za brakujących ("Thecel"), nasza zabawo-kraina jest skończona ("Phares"). Pozostaje nam wziąć nasze lekarstwo.


Kyrie eleison.