czwartek, 8 lipca 2010

Eleison Comments 123; 14 Listopad 2009

"Kobiecość odkryta na nowo"



Gdy otoczone murami miasto jest oblężone, a wróg atakuje nieustannie jedną części murów, mieszczanie muszą nadal bronić tej części ściany. Dziś wróg ludzkości, Szatan, ciągle atakuje prawdziwą kobiecość, ponieważ bez prawdziwych kobiet, nie może być prawdziwych matek, prawdziwego życia rodzinnego, naprawdę szczęśliwych dzieci i wreszcie prawdziwych istot ludzkich. Chciałbym podać pełne świadectwo pewnej ex-feministki, która napisała do mnie kilka miesięcy temu by podziękować mi, jak ona to teraz widzi, "potwierdzanie i wspieranie naszej prawdziwej natury, jako kobiety". Poniżej znajduje się okrutnie krótkie podsumowanie jej klasycznego listu: -

Urodzona w połowie lat 60-tych, miałam gwałtownego i obelżywego ojca, i odtąd straciłam obraz ojca. Po jego śmierci, gdy miałam 14, odrzuciłam moją katolicką wiarę i opuściłam Kościół - trudno jest uwierzyć w kochającego Boga, gdy nie jesteś kochany przez swoich własnych rodziców. Z dala od Kościoła przyjęłam radykalny feminizmu i pogaństwo, i doszłam do nienawidzenia sukienki, ponieważ została przedstawiona jako gorszej forma odzieży wobec tego co chłopcy nosili. Zastanawiam się, gdzie wpadłam na pomysł, że kobiety są słabe? I teraz rozumiem, że kobiety nie są w ogóle słabe , ale są silne w inny sposób niż mężczyźni.

Poszłam na studia zdeterminowana by udowodnić, że mogę zrobić cokolwiek co człowiek może zrobić, ale w moich następnych siedmiu latach, jako policjant zdałam sobie sprawę, że agresja i dominacja wymagana przez pracę, którą wykonuję, po prostu nie przychodzą do mnie w naturalny sposób, i że mogę nigdy nie być tak silna fizycznie, jak mężczyźni. Więc utożsamiłam każdy znak kobiecości we mnie ze słabością. Jednocześnie, jako radykalna feministka, nienawidziłam mężczyzn i chciałam nie potrzebować żadnego, z powodu tego całego feministycznego śmiecia, niemal się nie ożeniłam. Ale w moim połowie mojej trzydziestki, zdałam sobie sprawę, że narażam się na ryzyko samotności do końca mojego życia, więc postanowiłam się umówić. Wkrótce potem poznałam mojego przyszłego męża.

Kiedy poprosił mnie, abym ubrała sukienkę, ponieważ była bardziej atrakcyjna, wybuchłam! Jednak, spróbowałam tylko po to by go zadowolić. Wtedy moje zachowanie powoli zmieniło się, a gdy zaczęłam działać i czuć się bardziej kobieco, odkryłam, że lubię czuć się kobietą, ponieważ to było dla mnie naturalne. Kiedy po jakimś czasie w związku małżeńskim, moje priorytety zmieniły się i tak bardzo chciałem zostać w domu. W pracy mogę być asertywna, ale nie cieszy mnie to. I teraz rozumiem, że to jest normalne, dla mnie jako kobiety, preferować nie przewodzić, ponieważ to jest sposób w jaki Bóg mnie zaplanował. Spędziłam całe moje życie zawodowe starając się konkurować z mężczyznami i być jak mężczyźni, i to uczyniło mnie nieszczęśliwą i poczułam się jak przegrana, ponieważ choć staram się jak mogę, nie jestem tak jak mężczyźni, i nigdy nie będę, bo nie jestem mężczyzną.

To była miłość mojego męża, która umożliwiła mi po 26 latach wrócić do Kościoła, kopiąc i krzycząc, ale Bóg wołał! Tam znalazłam wszystko nieco inne od tego, co zapamiętałam, i by zacząć od nie zgodzenia się ze stanowiskiem Kościoła odnośnie wszystkich kwestii dotyczących kobiet. Ale gdy czytałam więcej, moje oczy zostały otwarte, i zdałem sobie sprawę, między innymi, w jaki sposób sposób jak ubieram się kształtuje moje uczucia, a nawet moją osobowość. Kiedy noszę sukienki lub spódnice czuję się delikatnie i kobieco, bardziej naturalnie. Moja trwająca edukacji odnośnie nauczania Kościoła na temat roli kobiet, w tym "Listy od Rektora"[listy bp W, gdy był rektorem-przyp. tłum.] , pomógł mi zdobyć szacunek dla siebie jako kobiety, a nie jako pseudo-mężczyzny. Jest to ze szkodą dla wszystkich, że feminizm stał się głęboko zakorzeniony w naszej kulturze. (Koniec świadectwa.)

Błogosławiona Matko Boga, proszę uzyskaj dla nas męskich mężczyzn, bez których trudno będzie nam mieć kobiece kobiety.

Kyrie eleison.

Londyn, Anglia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz